Kto się boi AI w 2026 - perspektywa z Polski
· Ten tekst jest dostępny również po angielsku
Muszę to z siebie wyrzucić, bo mnie temat zaczyna denerwować.
Dwie wiodące firmy tworzące AI (Anthropic i OpenAI) starają się ostatnio jakoś dziwnie podobnie kreślić zagrożenia, które mogą nieść ich produkty.
👉 Zastanów się chwilę nad tym, co właśnie przeczytałeś
Mówimy o firmach, które tworząc produkt starają się za wszelką cenę podkreślać jak wyjątkowo niebezpieczny jest on w niewłaściwych rękach. Kojarzysz jaka branża działa właśnie w taki sposób? Tak jest: sprzedawcy broni.
Oczywiście żadna z tych firm, zapytana o to, czy dostarcza broń nawet nie potraktuje pytającego poważnie. Założę się wręcz, że ani ty, ani nikt z twoich znajomych nawet nie pomyśli o tych firmach w tych kategoriach, co?
Po owocach ich poznacie
Popatrzmy więc na fakty:
- W połowie 2025 roku zarówno Anthropic, jak i OpenAI kochali się i szanowali z Pentagonem: ich relacje kwitły, a owocem tego kwitnięcia były umowy współpracy 1 oraz 2 z limitem 200 mln dolarów każda. Potem zresztą były kolejne umowy tego typu, niektóre niejawne
- Anthropic zastrzegał, że nie zgadza się dostarczać swojej technologii na potrzeby działania w pełni autonomicznej broni; argumentowali, że ich modele są zbyt zawodne do tego celu (i słusznie). Nie bardzo chcieli też współpracować w zakresie scalania rozproszonych informacji o amerykańskich obywatelach przez modele LLMLarge Language Models - rodzaj sztucznej inteligencji (zbudowanej w oparciu o sieć neuronową) wytrenowany na ogromnych zbiorach tekstów do zadań z zakresu przetwarzania języka naturalnego, w szczególności generowania tekstu. Modele LLM potrafią generować, streszczać, tłumaczyć i analizować tekst w wielu różnych kontekstach. Stanowią one podstawę działania ChatGPT, Claude, Gemini, Grok czy DeepSeek.
- Pentagon z kolei żądał „pełnej współpracy” w każdym przypadku, który jest zgodny z prawemZauważ, że w przypadku tak błyskawicznie rozwijającej się technologii prawo nie ma żadnych szans nadążyć za zmianami: a w takich scenariuszach wypadałoby je przecież wręcz wyprzedzić/przewidzieć, no bo w końcu na szali jest życie ludzkie
- Do otwartego konfliktu doszło 27 lutego 2026: Jego Wysokość Trump wydał polecenie wszystkim agencjom federalnym, by zaprzestały korzystania z technologii Anthropic; Pete Hegseth (Sekretarz Obrony USA) dodatkowo określił Anthropic jako „zagrożenie dla łańcucha dostaw”, co rozszerzyło zakaz na podwykonawców wojskowych. Strony poszły do sądówObie strony odniosły częściowe zwycięstwa: 27 sierpnia 2026 kalifornijski sąd biorąc stronę Anthropic uznał m.in. naruszenie wolności wypowiedzi i bezprawność działań Pentagonu, natomiast 25 września 2026 Sąd apelacyjny w Waszyngtonie, większością 2:1, oddalił skargi Anthropic na wykluczenie Claude’a z wojskowego łańcucha dostaw.
- Co ciekawe, w czerwcu administracja Trumpa ograniczyła dostęp nie-Amerykanów do najmocniejszych (ówcześnie) modeli AI, co sprawiło, że Anthropic musiał na jakiś czas wyłączyć te modele dla wszystkich użytkowników, bo nie byli gotowi na rozróżnianie kto jest kim.
Tylko że to pokazuje tylko mały wycinek obrazka: zwróć uwagę, że sam Anthropic jeszcze w 2023 roku sformułował swoją Politykę Odpowiedzialnego Skalowania, a w maju 2025 z okazji premiery modelu Opus 4 po raz pierwszy zastosowali dodatkowe zabezpieczenia mające chronić przed ryzykami nadużyć (w szczególności) w kontekście broni chemicznej, biologicznej, radiologicznej i nuklearnej (zaznaczyli, że może i działają na wyrost, ale lepiej tak, niż potem żałować).
W kwietniu 2026 (w środku tej afery z Administracją USA) zdecydowali, że nie umożliwią wszystkim korzystania z modelu nazwanego Mythos: uzasadniali to jego zdolnościami do znajdowania i wykorzystywania błędów w oprogramowaniu. Dostęp przyznali natomiast wybranym organizacjom w ramach Project Glasswing.
Cwaniaki z OpenAI jeszcze wcześniej zaczęli stosować narrację „zbyt niebezpieczny, byś go miał”: w zamierzchłych (z perspektywy rozwoju AI) czasach, czyli w roku 2019 twierdzili, że ChatGPT 2 jest tak straszny, że mimo bycia jeszcze wtedy organizacją non-profit zachowają wszystkie szczegóły na jego temat tylko dla siebie. Nie przeszkodziło im to oczywiście w sprzedawaniu dostępu do tej i kolejnych wersji (przypomnę: dzisiaj mamy wersję 6.1).
Jak się zastanowić, takie widzenie sprawy wiele tłumaczy jeśli chodzi o wyścig pomiędzy Ameryką a Chinami: każde ze stron ewidentnie chce być pierwsza w osiągnięciu totalnej przewagi technologicznej, ale mam wrażenie, że sami nie wiedzą jak osiągnięcie tego celu miałoby konkretnie wyglądać.
No bo co: gdy chińskie AI osiągnie status mitycznej Super-Inteligencji, samodzielnie rozwijającej się w sposób będący poza możliwościami ludzkiego rozumienia, to myślą, że nagle wszyscy staną się poddanymi Komunistycznej Partii Chin?
Absurdalne. Ale zastanawiające.

Głosy z branży
Lubię słuchać tego, co mają do powiedzenia ludzie z branży. I z tego, co do mnie dociera, to historie o zagrożeniu ze strony AI odbierają raczej sceptycznie. Głosy brzmią mniej więcej tak:
- stary chwyt: kluby stosują aksamitne liny, żeby wejście do lokalu było postrzegane jako atrakcyjniejsze
- pewnie robią kampanię marketingową przed nadchodzącą publiczną emisją akcji
- ograniczają, bo nie zdążyli dołożyć sprzętu i wzrost użytkowników sprawił, że zabrakło mocy obliczeniowej
- strach to narzędzie sprzedaży, bo produkt zbyt niebezpieczny musi być potężny!
Dlatego gdy Administracja Trumpa zablokowała najmocniejsze modele Anhtropica, niejeden komentujący (ze mną włącznie) odczuwał swego rodzaju schadenfreudeNiemieckie określenie na przyjemność czerpaną z cudzego nieszczęścia lub niepowodzenia. : budowali hype o niebezpieczeństwie i teraz dziwią się, że ktoś im uwierzył?
Myślę, że przełomem (przynajmniej w branży) był moment, gdy wybuchł news o incydencie, w którym działające w źle zabezpieczonym środowisku badawczym „agenty” sztucznej inteligencji OpenAI włamały się na serwery HuggingFace.
Ludzie zaczęli komentować, że to może być:
- ustawka pod regulacjęDlaczego mieliby chcieć regulacji? Otóż po to, by odsunąć oddech konkurencyjnych AI z Chin, które zwykle są publikowane w modelu „otwartych wag”: oznacza to, że można je pobrać na własne dyski i uruchomić na własnych maszynach - oczywiście pod warunkiem, że ma się sprzęt odpowiednio do tego celu mocny :) firm AI lub zwiększenie wartości akcji w nadchodzącej emisji
- totalna niekompetencja techniczna twórców AI
- realne zagrożenie, dzisiaj głównie w obszarze cyber-bezpieczeństwa (ale to głos mniejszości)
Dość wyraźnie zaczęły też wybrzmiewać nacechowane złością i zniecierpliwieniem uwagi typu „skoro to tak groźne, przestańcie budować!”
I rzeczywiście: pojedyncze jednostki rezygnują co jakiś czas a to z Anthropic a to z OpenAI; tylko jak to mówią: jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Co mówią eksperci?
Ale pomyśl - przecież istnieją eksperci na polu AI, więc może warto sobie zadać pytanie: co oni mówią?
Powiem ci, że sam się zdziwiłem jak popatrzyłem na rozkład ich wypowiedzi: otóż na 50 najczęściej cytowanych badaczy AI zdecydowałem odrzucić wypowiedzi 31 z nich: 28 pracuje w firmach, które komercyjnie rozwijają modele AI, pozostali 3 albo nie żyją albo publicznie milczą.
Z tych 19 ekspertów tylko dwóch wyraża się tonem wyraźnie ostrzegawczym przed AI: 4 odrzuca w ogóle AI jako zagrożenie dla ludzkości a 13 wypowiada się publicznie w sposób albo mieszany, albo niejasny.
Z tych czterech jeden mnie szczególnie rozbawił - Yann LeCun mówi jasno: nie mam żadnych obaw, że AI zniszczy ludzkość, a Dario AmodeiCEO firmy Anthropic ma urojenia i jest po prostu wariatem. xD
Pomyślałem sobie, że gdyby wziąć pod uwagę tych, którzy z racji zatrudnienia mają interes w tworzeniu jakiejś narracji, to ich wypowiedzi się zmienią. I wiesz co? Nie zmieniły się! Wśród badaczy pracujących w firmach tworzących AI - podobnie do tych bez interesu w tworzeniu konkretnej narracji - tylko ok. 10% ostrzega przed zagrożeniem.
Co na to ludzie?
Oczywiście trzeba zaznaczyć, że słuchanie głosów Polaków to coś innego niż słuchanie głosów Amerykanów.

reklamy AI w nowojorskim metrze
Po pierwsze USA to miejsce, gdzie AI powstało i gdy w maju/czerwcu tego roku odwiedzałem San Francisco czy NYC, to widziałem całe mnóstwo przekazów związanych z tematem w przestrzeni publicznej wielkich miast: wagony metra w Nowym Jorku potrafią być zdominowane przez reklamy produktów opartych na AI, a reklamy w telewizji przekonują, że Sztucznej Inteligencji warto zaufać nawet w tematach medycznych: coś, co w Polsce jest raczej poza linią akceptacji społecznejAle podejrzewam, że wynika to z różnic w zakresie i przede wszystkim kosztach opieki medycznej: w Polsce mamy podstawową opiekę medyczną bezpłatną dla prawie wszystkich obywateli, w USA jest z tym poważny problem. .
Nie zrozum mnie źle - ludzie konsultują się z AI w przypadku swoich problemów zdrowotnych - tylko nie ma w Polsce tak agresywnej jak w Stanach oferty i reklamy tego typu usług.
No więc przysłuchując się wypowiedziom w różnych środowiskach słyszę, że:
- to tylko narzędzie do generowania tekstu i śmiesznych memów: za bardzo się podniecacie
- AI daje dużo nowych możliwości ludziom, którzy są idiotami, a więc może też zaszkodzić
- może doprowadzić do zagłady przez zniszczenie środowiska, bo marnuje bardzo dużo wody (kandydat na programistę)
- młodzi ludzie generują obrazki i wideo służące do hejtu wobec rówieśników, więc AI pomaga krzywdzić dzieci (nauczycielka w wiejskiej podstawówce)
- AI zabierze nam wszystkim pracę! (wiele głosów, na razie głównie wśród programistów, z którymi zawodowo rozmawiam na codzień)
Zadałem sobie więc pytanie: kto ze zwykłych ludzi serio boi się AI w 2026 roku? Okazuje się, że nie ja pierwszy.
Wszystko zależy od tego, jak zapytasz
We wrześniu 2026 o zagrożenie ze strony AI pytano ludzi w sześciu krajach prawie jednocześnie. Tyle że każda sondażownia zadała inne pytanie, więc tych wyników nie da się po prostu postawić obok siebie i porównać.
Za to świetnie widać na nich, jak bardzo samo pytanie ustawia odpowiedź. Zapytaj Polaka wprost: „czy AI stanowi zagrożenie dla ludzkości – tak czy nie?”, a 58,5% odpowie, że tak. Daj Brytyjczykowi listę możliwych przyczyn końca ludzkości i poproś, żeby wskazał trzy najbardziej prawdopodobne: AI wybierze 34%, a wojnę nuklearną 58%. Czy to znaczy, że Brytyjczycy boją się AI mniej niż Polacy? Niekoniecznie. Po prostu dostali inne pytanie.Wszystkie sześć badań zrobiono przez internet między 10 a 30 września 2026, na próbach od 800 osób (Polska) do ponad 2000.
Sześć krajów, sześć różnych pytań
Im mniej zarabiasz, tym bardziej się boisz
Przyjrzyjmy się bliżej Polsce. Wśród tych, którzy zarabiają do 3000 zł na rękę, zagrożenie w AI widzi 69%. Wśród zarabiających ponad 7000 zł – 56%. A spokojne „nie, AI nie jest zagrożeniem” pada w tej drugiej grupie ponad dwa razy częściej: 35% wobec 15%.
„Czy uważa Pani/Pan, że sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla ludzkości?”
Pokaż tabelę
Co ciekawe, w Polsce strach przed AI nie zależy od wieku. Zagrożenie widzi 52% osób poniżej 25 lat, 65% w wieku 25–34, 59% w wieku 35–49 i 57% po pięćdziesiątce – żadnego wyraźnego kierunku. W USA i w Niemczech jest inaczej: tam o przyszłość ludzkości wyraźnie bardziej boją się starsi. W Niemczech egzystencjalnego zagrożenia obawia się 65% osób po sześćdziesiątce i 48% trzydziestolatków.SW Research dla „Rzeczpospolitej”, 29–30 września 2026, 800 internautów powyżej 18 lat, wyniki ważone tak, żeby odpowiadały strukturze dorosłych Polaków. Ośrodek nie podał, ile osób jest w każdej grupie. Przy grupach rzędu 100–150 osób wynik może się przypadkiem wahać o 8–10 punktów, dlatego piszę tylko o różnicach dużych albo takich, które powtarzają się w innych krajach.
Wrzesień, czyli wszyscy nagle o tym czytają
Na początku września zagrożenia ze strony AI nagle wskoczyły na czołówki. Widać to choćby po artykule anglojęzycznej Wikipedii o egzystencjalnym ryzyku AI: w sierpniu zarejestrował około 21 tysięcy wejść, a we wrześniu prawie 120 tysięcy. To prawie sześć razy więcej niż miesiąc wcześniej i ponad trzy razy więcej niż w szczycie poprzedniej takiej fali, wiosną 2023.
Liczba wejść nie mówi, co ludzie o AI myślą – mówi tylko, że temat nagle wszystkich zainteresował. Ale wszystkie wrześniowe sondaże, o których wyżej (także polski), zrobiono właśnie w trakcie tej fali.
Czy podbiła wyniki na stałe? Pokażą to zapewne kolejne pomiary. Po wzroście z 2023 roku odsetek Amerykanów, którzy bali się, że AI doprowadzi do końca ludzkości, spadł w ciągu 20 miesięcy z 46% do 36%. Potem jednak znowu rósł, i to jeszcze przed rekordem z września: w lipcu 2026 wynosił 47%, a we wrześniu 50%. W Wielkiej Brytanii wzrost z 2023 roku prawie w całości się utrzymał, a to samo pytanie, które we wrześniu dało 34%, rok wcześniej dawało 15%.YouGov USA, pytanie „How concerned, if at all, are you about the possibility that AI will cause the end of the human race on Earth?”, odpowiedzi „bardzo” i „raczej”: kwiecień 2023 – 46%, grudzień 2024 – 36%, lipiec 2026 – 47%, wrzesień 2026 – 50%. YouGov w Wielkiej Brytanii, AI wśród trzech najbardziej prawdopodobnych przyczyn wyginięcia ludzkości: 7% w lutym 2022, 17% w maju 2023, 15% w sierpniu 2025, 34% we wrześniu 2026.
Ile osób miesięcznie czytało artykuł Wikipedii o egzystencjalnym ryzyku AIWikimedia, wejścia na artykuł „Existential risk from artificial intelligence” w angielskiej Wikipedii, razem z jego dawnym tytułem.
Pokaż tabelę
Na co dzień: Polska w czołówce zmartwionych
Żeby nie opierać się tylko na wrześniu, zajrzyjmy do badania, które powtarza się co roku. Amerykański ośrodek Pew Research Center pyta w kilkudziesięciu krajach o to samo: czy coraz większa obecność AI w codziennym życiu budzi w tobie więcej obaw, czy więcej entuzjazmu? Zwróć uwagę, że to nie jest pytanie o koniec ludzkości, tylko o zwykłe, codzienne nastawienie do AI.
Między wiosną 2025 a wiosną 2026 odsetek osób, u których obawy przeważają, wzrósł w 19 z 25 krajów. W Polsce z 37% do 45% – szybciej tylko w Szwecji. W USA niepokój był wysoki już wcześniej i urósł nieznacznie: z 50% do 52%.
Więcej obaw niż entuzjazmu: wiosna 2025 → wiosna 2026Pew Research Center, Global Attitudes Survey, styczeń–kwiecień 2025 i luty–maj 2026, około 1000 osób w każdym kraju; w USA panel Pew, czerwiec 2025 i czerwiec 2026. Zmiany o 1–3 punkty mieszczą się w granicach przypadkowych wahań.
Pokaż tabelę
W całym badaniu, czyli w 37 krajach, widać prosty wzór: najwięcej obaw jest w krajach anglojęzycznych, w Europie i w Ameryce Łacińskiej, najmniej w Azji i w Afryce. Na czele są Australia (53%), USA i Brazylia (po 52%), a Polska jest siódma na 37 krajów. Na drugim końcu są Indie (20%), Izrael (19%) i Sri Lanka (8%).Pew Research Center, wiosna 2026, 37 krajów, około 1000 osób w każdym, przez telefon, osobiście albo przez internet, zależnie od kraju. Polska ma tyle samo (45%) co Zachodni Brzeg ze Wschodnią Jerozolimą.
Zatrzymać superinteligencję?
Wiosną 2026 internetowa ankieta w 104 krajach zapytała, co zrobić z rozwojem superinteligencji, czyli AI, która przewyższy ludzi we wszystkim. Zatrzymać na dobre albo wstrzymać, dopóki ktoś nie udowodni, że jest bezpieczna, chce 37% Polaków i 39% Amerykanów – mniej więcej tyle, co średnio na świecie. Najwięcej zwolenników hamowania jest w Wietnamie (51%), w Indiach (45%) i w wielu krajach Afryki, najmniej w Japonii (19%) i na Tajwanie (21%).
Odsetek osób, które chcą zatrzymać lub wstrzymać rozwój superinteligencji, wiosna 2026
Pokaż wszystkie kraje i odpowiedzi
Nira Data, Spring 2026 World Omnibus, 19 marca – 21 kwietnia 2026, 104 kraje, 377 tysięcy osób (w Polsce 2839, w USA 5062). To ankieta internetowa, na którą ludzie trafiają z reklam, bez losowania. Wyniki dopasowano do struktury wieku, płci i wykształcenia, ale to nie usuwa różnic między ankietowanymi a resztą społeczeństwa: w krajach, gdzie z internetu korzysta mniejszość, wyniki opisują raczej internautów z miast niż cały kraj. Pytanie brzmiało: „Niektóre firmy pracują nad superinteligentną AI, która przewyższy ludzi we wszystkich zadaniach. Które zdanie jest najbliższe Pana/Pani poglądom?”. Na mapie jest suma odpowiedzi „zatrzymać rozwój na stałe” i „wstrzymać, dopóki nie zostanie udowodnione, że jest bezpieczna”; pozostałe to „kontynuować pod ścisłym nadzorem”, „kontynuować jak najszybciej” i „nie wiem”. Wartości odczytane z wykresów na stronie badania.
Pracę stracą inni, nie ja
Pamiętasz głosy, że AI zabierze nam wszystkim pracę? 46% Polaków i 55% Amerykanów sądzi, że AI pogorszy rynek pracy w ich kraju. Ale już tylko 20% Polaków i 25% Amerykanów spodziewa się, że w ciągu pięciu lat AI zastąpi ich własną pracę. Czyli: pracę stracą inni, nie ja. W Chinach jest dokładnie odwrotnie: o rynek pracy boi się 25%, a o własną posadę 52%.Ipsos AI Monitor 2026, 20 marca – 3 kwietnia 2026, 32 kraje, 500–1000 osób w każdym, ankieta internetowa. Pytania: „Czy większe wykorzystanie AI poprawi, pogorszy, czy nie zmieni rynku pracy w ciągu 3–5 lat?” oraz „Jak prawdopodobne jest, że AI zastąpi Pana/Pani obecną pracę w ciągu 5 lat?”.
Rynek pracy a moja praca
Pokaż tabelę
Na razie przez AI pracę albo część zleceń straciło wg sondażu 2,2% dorosłych Polaków.CBOS, maj 2026, losowa próba 1041 dorosłych Polaków. Odpowiedź „Straciłem/am pracę lub mam mniej zleceń w związku z wprowadzeniem sztucznej inteligencji”.
Chińczycy: hamulec albo gaz do dechy
Na koniec Chiny, czyli drugi obok Ameryki kraj, w którym powstają czołowe modele AI. Na mapie superinteligencji wypadają spokojnie: zatrzymać albo wstrzymać jej rozwój chce 32% Chińczyków, mniej niż Polaków (37%) i Amerykanów (39%). Ale ta liczba ukrywa podział. Zatrzymać rozwój na stałe chce 23% Chińczyków – tyle co Amerykanów (22%) i trochę więcej niż Polaków (20%). A jednocześnie 25% chce rozwijać superinteligencję jak najszybciej – prawie dwa razy więcej niż w USA (13%).
Zatrzymać na stałe czy rozwijać jak najszybciej? Chiny, USA i Polska, wiosna 2026Ta sama ankieta Nira Data co na mapie wyżej. Pozostałe odpowiedzi: „wstrzymać, dopóki nie zostanie udowodnione, że jest bezpieczna” – Chiny 9%, USA 17%, Polska 17%; „kontynuować pod ścisłym nadzorem” – 27%, 19%, 23%; „nie wiem” – 15%, 28%, 21%. W Chinach ankietę internetową wypełniają głównie mieszkańcy miast, lepiej wykształceni i zamożniejsi niż przeciętny Chińczyk.
Pokaż tabelę
Źródła
- SW Research dla rp.pl, wrzesień 2026
- Pew Research Center, globalne badanie o AI, 2026 (raport)
- Pew Research Center, globalne badanie o AI, 2025 (raport)
- Pew Research Center, The gender gap in AI, 2026
- INSA dla IDEA, wrzesień 2026
- Research Co., Kanada, wrzesień 2026 (tabele)
- YouGov UK, wrzesień 2026 (tabele)
- YouGov UK, AI jako przyczyna wyginięcia ludzkości, seria od 2016
- YouGov USA, kwiecień 2023
- YouGov USA, wrzesień 2026
- POLITICO / Public First, wrzesień 2026 (relacja The Hill)
- POLITICO / Public First, Francja (relacja Clubic)
- Ipsos AI Monitor 2026 (raport)
- CBOS, Komunikat 59/2026
- Nira Data, Global attitudes towards the development of superintelligent AI, wiosna 2026
- Wikimedia, statystyki odsłon
Zamiast zakończenia
Powiem tak: okazuje się, że żyję w bańce. Wydawało mi się, że naprawdę niewielu traktuje poważenie kwestię zagrożenia egzystencjalnego ludzkości ze strony AI. A jednak, jak sam możesz zobaczyć, takich ludzi jest dzisiaj wcale niemało!
Owszem, jest wiele przesłanek wskazujących na to, że ci przestraszeni zwyczajnie łyknęli narrację tych, którym na straszeniu zależy.
Ale może to ja jestem naiwny?
Wierzę, że na 100% AI zmieni ludzkość: już wywróciło wiele stolików i jestem pewien, że wywróci kolejne.
Widzę też, że wiodące korporacje rozwijające AI robią to w sposób typowy dla kultury Doliny Krzemowej - byle wyprzedzić konkurencję i byle można było się maksymalnie po drodze wzbogacić. Ta wszechobecna chciwość i brak szacunku wobec maluczkich jest wręcz dla mnie odrażająca, obrzydliwa.
I może to właśnie te korporacje są największym zagrożeniem (albo wręcz stojący na ich czele psychopaci) - ale patrząc na to, jak ludzie używają obecnych modeli mam przeczucie, że kroczek za kroczkiem zwyczajnie przestaniemy się starać. Przestaniemy wysilać nasze komórki mózgowe - zgłupiejemy innymi słowy. Cofniemy się w możliwościach intelektualnych i przy pierwszym lepszym kryzysie zginiemy marnie.
Ale wiesz co? Jeśli tak się stanie, to dobrze - bo to wtedy będzie dobitny dowód na to, że jako rasa ludzka zasłużyliśmy na eliminację.

Jedyne ograniczenie czy też „zabezpieczenie”, jakiego potrzebuje AI, to SILNY I MĄDRY (Wysokie IQ!) PREZYDENT, a USA mają takiego, i to z nawiązką! Administracja Trumpa powstrzymała „ludzi” od AI, takich jak Dario (Anthropic!), przed robieniem złych lub potencjalnie złych „rzeczy”. On teraz udaje „idealnego aniołka” — a my nadal będziemy ich powstrzymywać! Już teraz mamy ogromne uprawnienia KARNE i REGULACYJNE wobec tych firm! Trwa CHORY spisek przeciwko AI i Centrom Danych, a jedynym, kto się z tego cieszy, są Chiny. KTO WYGRYWA WYŚCIG AI, WYGRYWA! Wyprzedzamy Chiny i wszystkich innych, i nadal tak będzie. Zwolennicy Teorii Spiskowych, Zdrajcy Stanu, Zdrajcy i Osoby Odpowiedzialne za Przecieki, STRZEŻCIE SIĘ! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie!