Mieszkania w Polsce i USA: dane
· Ten tekst jest dostępny również po angielsku
Część pierwsza · Polska i Stany Zjednoczone, dane za 2024
Ile metrów kupuje pensja
Odkładasz co miesiąc jedną trzecią tego, co zarabiasz. Bierzesz kredyt na trzydzieści lat. Tyle metrów ci z tego wyjdzie.Inspiracją i punktem odniesienia jest praca Franziski Sielker i Selima Banabaka „Where can you still afford to live?” (Journal of Maps, 2026). Wskaźnik liczymy samodzielnie dla Polski i Stanów, bo autorzy nie udostępniają swoich danych. Jedna trzecia średniego dochodu ekwiwalentnego netto idzie na ratę kredytu na 30 lat o stałym oprocentowaniu, a kwotę, jaką da się tak pożyczyć, zamieniamy na metry według lokalnej ceny. Bez wkładu własnego, bez podatków i opłat, po obu stronach tak samo.
Rysunki są w jednej skali: różnica między jednym kwadratem a drugim oddaje różnicę faktycznej powierzchni mieszkań. Podane liczby to wynik ze środka stawki, czyli połowa mieszkańców mieszka w powiatach czy hrabstwach, w których wychodzi gorzej, połowa w tych, w których wychodzi lepiej (każde przy swojej średniej zarobków).
Najpierw skala
Ile to jest pięćdziesiąt metrów
Pięćdziesiąt metrów to w Polsce dwa pokoje z kuchnią. W Stanach taki metraż właściwie nie istnieje: typowy dom sprzedany tam w 2024 roku miał około 158 metrów. Przeciętne mieszkanie, które w Polsce zmieniło właściciela, miało 53.
Sam kredyt
Ile kosztuje pożyczenie tych pieniędzy
Polski kredyt jest droższy. W 2024 banki w Polsce pożyczały na mieszkanie średnio po 7,66 procent, amerykańskie po 6,72.Polska: Europejski Bank Centralny, średnia 2024 dla nowych kredytów mieszkaniowych w złotych. Stany: Freddie Mac, średnia 2024 dla kredytu na 30 lat. Przez trzydzieści lat oddajesz u nas 2,56 raza tyle, ile pożyczyłeś, a w Stanach 2,33 raza.
Tyle że to nie tłumaczy różnicy. Gdyby polskie banki dawały kredyt na amerykański procent, przy tych samych cenach i pensjach wyszłoby 39 metrów zamiast 35. 4 metry z 77, o które się różnimy. Resztę robią ceny mieszkań i zarobki.
Po żadnej stronie nie liczymy prowizji, ubezpieczeń, u nas podatku od czynności cywilnoprawnych i taksy notarialnej, a w Stanach kosztów zamknięcia transakcji. Nie liczymy też kosztów utrzymania: w Stanach rocznego podatku od nieruchomości (typowo około 1,1 procent wartości domu), u nas czynszu administracyjnego i funduszu remontowego. Sam amerykański podatek obniżyłby tamten wynik ze 112 do 96 metrów. Polskiego czynszu nie da się policzyć z publicznych danych dla powiatów, więc tej poprawki nie robimy po żadnej stronie.
Polska, 379 powiatów
Gdzie w Polsce jest najciężej
Najgorzej wypadają miejsca, w których ceny ustala ktoś z zewnątrz. Powiat tatrzański: 12,2 metra. Powiat kamieński, czyli Międzyzdroje i okolice: 14,5. Sopot: 16,2. To nie są miejsca, gdzie ludzie dużo zarabiają. To miejsca, gdzie kupują inni, a miejscowe pensje za tym nie nadążają.Ceny: mediana ceny transakcyjnej za metr z GUS (Bank Danych Lokalnych) dla powiatów, z rozbiciem na klasy metrażu, bo małe mieszkania kosztują za metr więcej. Zarobki: 67 120 zł rocznie z EU-SILC 2025 (dochody za 2024), rozłożone na powiaty według zbioru Mikou i współautorów (2024), tego samego, którego użyli autorzy badania. Granice: Eurostat GISCO.
Zaraz za nimi idą duże miasta. Kraków wypada 6. od końca (20,8 metra), Wrocław 10. (22,8). Warszawa dopiero 25. (26,5), bo tam zarobki najbardziej nadążają za cenami. W powiatach, w których mieszka 86 procent Polaków, jedna trzecia pensji nie starcza na kredyt nawet na 50 metrów.
Mapa po lewej pokazuje Polskę na skali, której za chwilę użyjemy dla Ameryki. Prawie cały kraj mieści się w jednej klasie, więc niczego wewnątrz Polski z niej nie odczytasz. Dlatego obok jest druga, z progami dopasowanymi do polskiego rozrzutu. Na obu ciemniej znaczy mniej metrów.
Stany Zjednoczone, 13 797 kodów pocztowych
Ameryka na tej samej skali
Szare obszary to miejsca bez wiarygodnych danych, najczęściej takie, w których domy prawie się nie sprzedają.Ceny: mediana ceny sprzedaży za stopę kwadratową z Redfina dla hrabstw. Kody pocztowe mają ceny z ogłoszeń Realtor.com, przeliczone przez stosunek ceny sprzedaży do ceny ofertowej w ich hrabstwie. Granice: US Census TIGER.
Która Ameryka?
W Kalifornii mieszka 39 milionów ludzi, mniej więcej tyle co w Polsce. Za jedną trzecią zarobków wychodzi tam 46 metrów. W sąsiednim Teksasie 129.Zarobki: 58 844 dolarów rocznie z CPS ASEC 2025 (po podatkach federalnych, stanowych i składkach), rozłożone na hrabstwa i kody pocztowe według amerykańskiego spisu (ACS 2024, dane pięcioletnie). Środek stawki dla całych Stanów to 112 metrów i nie opisuje ani jednego, ani drugiego.
Dlaczego nie Dolina Krzemowa
Wbrew temu, czego można się spodziewać, najgorzej nie jest tam, gdzie mieszkania są najdroższe. W Dolinie Krzemowej wychodzi 43,8 metra, w San Francisco 45,9, chociaż metr kosztuje tam około 42 tysięcy złotych. Tamtejsze zarobki za tymi cenami w dużej mierze nadążają. Na hawajskim Maui mieszkania są tylko trochę tańsze, a zarabia się zwyczajnie, i wychodzi 28,2 metra. Manhattan, z najdroższymi metrami w kraju, daje 32,7.
Maui to ten sam mechanizm, który u nas wypycha na sam dół Zakopane, Międzyzdroje i Sopot. Nie chodzi o wielkie miasta, tylko o miejsca, w których cenę ustalają cudze pieniądze.
Żaden amerykański stan nie jest jednak tak trudny jak Polska
Najbliżej są Hawaje: 39 metrów, ale mieszka tam 1,4 miliona osób. W Polsce 37 milionów, a środek stawki wypada na 35 metrach.
Każdy pasek to sto procent mieszkańców, podzielone według tego, na ile metrów starcza jedna trzecia pensji. Liczba z prawej to wynik pokazujący, na ile metrów stać przeciętnego mieszkańca z jednej trzeciej jego pensji. Polska jest liczona na powiatach, stany na hrabstwach.
Polski powiat jest drobniejszy niż amerykańskie hrabstwo: przeciętny Polak mieszka w powiecie liczącym około 250 tysięcy osób, przeciętny Amerykanin w hrabstwie liczącym ponad milion. Drobniejsze jednostki pokazują więcej skrajności, więc to porównanie lekko pochlebia Ameryce. Na kodach pocztowych, które są drobniejsze od powiatów, środek stawki dla USA wynosi 108 metrów zamiast 112, więc wniosek się nie zmienia.
Pokaż wszystkie liczby
| Obszar | Mieszkańcy | Środek stawki | <50 m² | 50–75 | 75–100 | 100–150 | 150+ |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Polska (powiaty) | 37 408 338 | 35 m² | 86,1 | 12,9 | 1,0 | 0,0 | 0,0 |
| Hawaje | 1 445 168 | 39 m² | 100,0 | 0,0 | 0,0 | 0,0 | 0,0 |
| Kalifornia | 39 287 377 | 46 m² | 57,4 | 39,1 | 3,4 | 0,1 | 0,0 |
| Nowy Jork | 19 852 366 | 74 m² | 40,2 | 11,2 | 16,0 | 25,7 | 6,8 |
| Całe USA (hrabstwa) | 333 629 852 | 112 m² | 9,9 | 9,3 | 18,7 | 50,7 | 11,4 |
| Teksas | 30 113 470 | 129 m² | 0,0 | 0,2 | 6,9 | 80,5 | 12,3 |
| Ohio | 11 810 293 | 146 m² | 0,0 | 0,0 | 0,2 | 62,7 | 37,1 |
| USA wg kodów pocztowych | 299 972 567 | 108 m² | 9,5 | 13,3 | 20,1 | 41,7 | 15,4 |
Czego ta liczba nie mówi
Jeśli znasz mapę z badania
Skąd różnica wobec badania Sielker i Banabaka z Taylor & Francis Online
Wskaźnik pochodzi z pracy opublikowanej w Journal of Maps, która zmapowała go dla trzydziestu krajów Europy. Kto zestawi tamtą mapę Polski z naszą, zobaczy dwa różne obrazki i tak ma być.
Tamta jest rysowana na gminach, których jest 2477. Nasza na powiatach, bo GUS podaje ceny tylko dla nich. Stąd jej drobniejsza, nakrapiana faktura. Tamta zostawia na szaro miejsca, w których nie znalazła ogłoszeń, nasza wypełnia każdy powiat. Tamta liczy ceny z ogłoszeń zebranych z portali, nasza ceny z aktów notarialnych. Dochody bierzemy z tego samego źródła co autorzy, ale z nowszego rocznika krajowej średniej.
Część druga · wpisy w internecie, wrzesień 2024 – wrzesień 2026
Polacy mają trudniej z mieszkaniem. A narzekają rzadziej.
Młodzi w Polsce i w USA nie mogą sobie pozwolić na mieszkanie. Ale kiedy o tym mówią, mówią o czymś innym, obwiniają kogoś innego i chcą czegoś innego. To badanie mierzy nie sytuację, tylko to, co ludzie o niej piszą.
„Mój ojciec wykupił spółdzielcze za złotówkę. Tylko za notariusza zapłacił. A mnie nie stać na kredyt na swoje. Taka sprawiedliwość.”
“I lived in my car for 3 years. I don’t wish it on hard working people. I fought my way out of it.”
Mimo to na każde 100 wpisów o mieszkaniach skarga pada w 2–4 polskich i w 7–8 amerykańskich — i to w okresie, który łapie jeszcze koniec fali złości po dopłatach.
Ile skargi
Każdą platformę porównujemy tylko z nią samą: polski Reddit z amerykańskim Redditem, polski X z amerykańskim, polski TikTok z amerykańskim. Na każdej z nich Amerykanie skarżą się dwa do trzech i pół raza częściej.
Wpisy ze skargą na każde 100 wpisów o mieszkaniach
Pokaż liczby
| Platforma | Polska: skargi na 100 wpisów | USA: skargi na 100 wpisów | Wpisów PL / USA |
|---|---|---|---|
| 3,42 (od 3,0 do 3,8) | 6,71 (od 6,4 do 7,0) | 8005 / 23665 | |
| Reddit bez subów tematycznych | 3,45 (od 3,1 do 3,9) | 7,13 (od 6,7 do 7,5) | 7950 / 15766 |
| X | 3,60 (od 3,4 do 3,8) | 7,88 (od 7,6 do 8,1) | 39484 / 78029 |
| TikTok | 2,20 (od 1,8 do 2,6) | 7,62 (od 7,2 do 8,1) | 4951 / 12527 |
Czarna kreska na słupku to margines błędu. Każda platforma ma własną skalę, bo na każdej ludzie piszą inaczej — porównuj słupki w obrębie jednego wykresu. Wynik trzyma się także wtedy, gdy uwzględnimy, że nasz sposób wykrywania skargi czasem się myli (sprawdziliśmy 80 losowych trafień w każdym języku), i gdy z Reddita wyrzucimy fora poświęcone nieruchomościom.
Na co ludzie się skarżą
Amerykanin, który się skarży, najczęściej mówi po prostu: nie stać mnie. Polak częściej mówi o tym, że coś jest nie tak z całym układem: deweloperzy budują klitki i wciskają fuszerkę, państwo dopłaca nie tam, gdzie trzeba, inwestorzy skupują mieszkania. Sama cena to w Polsce mniej niż jedna trzecia skarg.
Polska — 60 skarg
USA — 58 skarg
Jedna kratka to jedna przeczytana skarga. Czytaliśmy dwie osobne, losowo wybrane paczki wypowiedzi o mieszkaniach po 40 wpisów z każdego kraju — takich, które nasz sposób wykrywania uznał za skargę. Wynik powtarza się w obu paczkach. W Polsce w pierwszej było 11 skarg na cenę i 21 na „system”, w drugiej 6 na cenę i 22 na „system”. W USA w pierwszej 25 skarg na cenę i 1 na coś innego, w drugiej 25 na cenę i 7 na coś innego. Wpisy, które okazały się wcale nie być skargą, pominęliśmy (Polska 20, USA 22 z 80).
Na kogo
W Polsce winny jest ten sam na każdej platformie: deweloper, bank i państwo. Z każdych 100 wskazań winy ta trójka zbiera od 61 do 77. W USA winny zależy od platformy: na Reddicie i TikToku to najczęściej właściciel wynajmowanego mieszkania, na X i w dyskusjach technicznych — rząd i przepisy. Tamta sama trójka zbiera w USA od 23 do 50 na 100.
Wbrew popularnej opowieści o funduszach inwestycyjnych, które „wykupują Amerykę”, fundusze to w USA tylko 2–4 na 100 wskazań winy — mniej więcej tyle, co w Polsce.
Uwaga na imigrantów: pojawiają się w obu krajach, ale nie w ten sam sposób. W losowo wybranych 40 polskich wpisach o imigrantach 17 obwinia ich za ceny, a 2 tę winę odrzuca. W amerykańskich 14 obwinia, a aż 12 odrzuca („To nie nielegalni imigranci podnoszą wam ceny domów. To Wall Street i drapieżne korporacje” — komentarz na Reddicie, 7.07.2026, w tłumaczeniu). Sama liczba wzmianek przeszacowałaby więc niechęć Amerykanów.
Co z tym zrobić
Tu obie strony nie proponują różnych wersji tego samego pomysłu, tylko pomysły, które wynikają z zupełnie innej diagnozy. Amerykanie mówią: budujmy więcej, bo domów brakuje, a przepisy blokują budowę. Polacy mówią: opodatkujmy tych, którzy mają po kilka mieszkań, i niech państwo samo buduje, bo mieszkania skupują inwestorzy. W polskiej diagnozie hasło „budujmy więcej” nie pomaga — nowe mieszkania kupiliby ci sami ludzie.
Polska chce opodatkować tych, którzy mają za dużo. Ameryka chce móc zbudować więcej — a jak nie, to ograniczyć czynsz.
„Kontrola czynszów” po polsku to często spór o hasło „mieszkanie prawem, nie towarem”: w 40 losowych wpisach tylko 10 to poparcie, 14 to drwina, a 11 — zarzut hipokryzji wobec polityków. Po angielsku przeważa poparcie (15 do 9).
Mieszkanie albo dzieci
Jedna rzecz jest wyraźnie polska. Kiedy Polak pisze, co robi wobec drogich mieszkań, bardzo często odpowiada: rezygnuje z dzieci albo je odkłada. Na polskim Reddicie to mniej więcej jedna na 6 takich wypowiedzi, na amerykańskim jedna na 19.
Z każdych 100 wzmianek o tym, co ludzie robią wobec drogich mieszkań — ile mówi o dzieciach (jedna postać = 5 na 100)
X
TikTok
Pokaż liczby
| Platforma | Polska: na 100 | USA: na 100 |
|---|---|---|
| 17,7 | 5,2 | |
| X | 13,7 | 1,7 |
| TikTok | 12,1 | 3,9 |
Skąd w ogóle mieszkanie
Czytając najwyżej oceniane polskie wpisy, trudno nie zauważyć, skąd bohaterowie mają dach nad głową: z przydziału w PRL, z zakładu pracy, z wykupu mieszkania komunalnego za ułamek wartości, po babci. W Polsce mieszkanie się dostaje. W USA — kupuje albo traci: po angielsku o wiele częściej mówi się o eksmisji, zabraniu domu przez bank i bezdomności.
Z każdych 100 wzmianek o tym, skąd mieszkanie i co je odbiera
Pokaż liczby
| Temat | Reddit PL | Reddit USA | X PL | X USA | TikTok PL | TikTok USA |
|---|---|---|---|---|---|---|
| spadek | 25,2 | 4,8 | 8,3 | 4,1 | 16,3 | 5,0 |
| pomoc rodziców | 10,7 | 3,2 | 2,3 | 2,4 | 9,2 | 5,0 |
| kaucja, wkład własny | 51,5 | 29,2 | 81,6 | 19,1 | 58,0 | 45,7 |
| eksmisja, utrata domu | 9,9 | 60,8 | 5,3 | 73,0 | 11,0 | 42,0 |
| dawna droga wejścia | 2,7 | 2,0 | 2,5 | 1,4 | 5,5 | 2,3 |
Tyle że to, jak często ludzie o czymś mówią, nie mówi, jak często to się zdarza. Realna skala dziedziczenia albo pomocy rodziny w obu krajach jest zbliżonego rzędu: w Polsce 26% mieszkań pochodzi z darowizny lub spadku (dane za 2016), w USA 22–25% pierwszych nabywców dostaje na wkład własny pieniądze od rodziny (dane za 2024).Polska: NBP i GUS, Badanie Zasobności Gospodarstw Domowych 2016 — obecne mieszkanie pochodzi z darowizny (ok. 15%) albo spadku (ok. 11%). USA: NAR, Profile of Home Buyers and Sellers 2024 — pierwsi nabywcy, którzy na wkład własny dostali pieniądze od rodziny (dwa raporty NAR podają 22 i 25%). Te miary nie są wprost porównywalne: polska mówi, skąd jest mieszkanie, w którym ktoś mieszka, amerykańska — skąd był wkład przy konkretnym zakupie, i dzieli je osiem lat. Różnica w częstości wzmianek o spadku (2,0–5,2× po polskiej stronie) jest więc w większości artefaktem tego, jak bardzo dane społeczeństwo o tym mówi, a nie tego, jak często się to zdarza. Amerykanie częściej milczą o pomocy rodziny, niż jej nie mają.
Nawet eksmisja znaczy co innego. W 40 losowych polskich wpisach o eksmisji połowa mówi głosem lokatora, a połowa głosem właściciela („jak nie płacisz przez 2–3 miesiące, to eksmisja w asyście policji”: 9 do 9). Po angielsku wyraźnie przeważa głos lokatora (20 do 5).
Polacy nie są bierni. Działają inaczej
O działaniu — zgłaszaniu, zbiórkach, nagłaśnianiu — piszą w obu krajach równie rzadko: mniej więcej 6 na 1000 wpisów o mieszkaniach na Reddicie (0,60 wobec 0,54 na 100). Ale to jest zupełnie inne działanie. Polacy walczą o jawność cen i sami budują narzędzia: składali się na wykup danych z rządowego rejestru cen transakcyjnych i opublikowali je w serwisie Deweloperuch.pl, zanim zrobiło to państwo. Amerykanie idą do urzędu albo do sądu: skargi do federalnej agencji ochrony konsumentów, pozwy zbiorowe przeciw firmie RealPage, która pomagała właścicielom mieszkań uzgadniać czynsze, sądy dla najemców.
Reddit: z każdych 100 wzmianek o działaniu obywatelskim
„Mireczki ze świętego tagu #nieruchomosci, #deweloperuch udostępnił dane z RCN z naszej zbiórki. Wykopujmy :)”
Najwięcej tej aktywności jest na Wykopie: 2,6–2,7 na 100 wpisów o mieszkaniach, czyli cztery razy więcej niż na polskim Reddicie. Na TikToku o działaniu piszą w obu krajach równie rzadko (0,16 wobec 0,14 na 100). X pominęliśmy, bo część wyszukiwanych po polsku haseł dotyczyła jawności cen.
Dlaczego akurat wtedy
Polska fala złości miała szczyt latem 2024 roku, tuż przed początkiem naszego okna — większość zebranych wpisów łapie więc jej koniec. Co ją wywołało? Jeśli przyczyną był konkretny rządowy program, ludzie powinni wymieniać go z nazwy. I wymieniają. Wśród najpopularniejszych wpisów Wykopu o mieszkaniach nazwa programu dopłat do kredytów — najpierw „Bezpieczny kredyt 2%”, potem zapowiadany „kredyt 0%” i „Na start” — pojawia się od połowy 2023 roku w co trzecim, a w szczycie w prawie co drugim (48%).
Pokaż liczby
| Kwartał | Mieszkania /1000 | Z nazwą programu /1000 | Nazwa programu wśród wpisów o mieszkaniach | Lekarze /1000 |
|---|---|---|---|---|
| 2022-Q1 | 6,4 | 0,0 | 0% | 9,5 |
| 2022-Q2 | 12,0 | 0,2 | 1% | 5,9 |
| 2022-Q3 | 10,6 | 0,0 | 0% | 6,6 |
| 2022-Q4 | 9,2 | 0,4 | 3% | 11,1 |
| 2023-Q1 | 9,4 | 0,8 | 3% | 13,0 |
| 2023-Q2 | 8,9 | 1,5 | 10% | 12,6 |
| 2023-Q3 | 10,1 | 4,3 | 37% | 13,7 |
| 2023-Q4 | 10,3 | 4,5 | 38% | 12,1 |
| 2024-Q1 | 24,2 | 10,9 | 38% | 10,9 |
| 2024-Q2 | 43,1 | 23,9 | 46% | 11,6 |
| 2024-Q3 | 49,6 | 28,2 | 48% | 12,7 |
| 2024-Q4 | 41,3 | 12,1 | 25% | 12,9 |
| 2025-Q1 | 39,1 | 12,6 | 26% | 13,4 |
| 2025-Q2 | 32,3 | 5,0 | 12% | 14,6 |
| 2025-Q3 | 27,6 | 1,1 | 4% | 13,5 |
| 2025-Q4 | 15,9 | 0,2 | 1% | 26,3 |
| 2026-Q1 | 15,4 | 0,7 | 5% | 25,9 |
| 2026-Q2 | 11,1 | 0,5 | 0% | 68,6 |
| 2026-Q3 | 9,6 | 0,0 | 0% | 135,4 |
Fala gasła w dwóch krokach. Najpierw zniknął program: od lata 2024 do wiosny 2025 jego nazwa spadła z 48% do 12% wpisów o mieszkaniach, a samych takich wpisów ubyło o jedną trzecią. Potem, od jesieni 2025, zgasła reszta — prawdopodobnie zastąpiła ją wtedy afera lekarska, czyli społeczny gniew na wysokie i często patologicznie naliczane wynagrodzenia lekarzy (z 13 do 69 wpisów na tysiąc). Zmiana tematu tłumaczy więc drugi krok, nie pierwszy. Lekarze zresztą nie tylko wypchnęli mieszkania — weszli do tej samej opowieści jako „ci, którzy mają po kilkanaście mieszkań”.
Jak Polacy mówią o programie
Jak Amerykanie mówią o podobnych programach
„50-letni kredyt hipoteczny. 84-miesięczne kredyty na auto. Studenckie na 20–25 lat. Chłopi muszą dalej pracować.”
W USA podobne programy pojawiają się w zaledwie 0,1–0,7 na 100 wpisów o mieszkaniach i żadnej fali nie wywołały. To różnica między krajami, a nie coś, co zdarza się w każdej rozmowie o mieszkaniach. Program tłumaczy też, kogo Polacy obwiniają: we wpisach, które go wymieniają, trójka deweloper–bank–państwo zbiera więcej winy na każdej polskiej platformie (na X 65 na 100 bez nazwy programu, 84 z nazwą). To dokładnie strony mechanizmu dopłaty: państwo płaci, bank pożycza, deweloper sprzedaje drożej. W USA wzmianka o programie idzie w parze z hasłem „zamiast tego budujmy” (na X 55 wobec 33 na 100).
Temat słabnie, ton się zaostrza
Na polskim X skarg przybywa: z 2,7 na 100 wpisów we wrześniu 2024 do 4,8 w 2026 roku. A przecież w tym samym czasie mieszkania wypadają z najpopularniejszych wpisów Wykopu (o 67–78%). Mniej ludzi o tym mówi, ale ci, którzy mówią, mówią ostrzej. W USA skarg też przybywa na X, a na Reddicie ich poziom stoi w miejscu.
Skargi na 100 wpisów o mieszkaniach, kwartalnie
Pokaż liczby: Reddit
| Kwartał | Reddit PL | Reddit USA |
|---|---|---|
| 2024Q3 | 4,4 | 5,1 |
| 2024Q4 | 6,1 | 6,6 |
| 2025Q1 | 3,0 | 6,6 |
| 2025Q2 | 2,4 | 7,3 |
| 2025Q3 | 3,5 | 7,1 |
| 2025Q4 | 3,4 | 7,0 |
| 2026Q1 | 3,5 | 6,5 |
| 2026Q2 | 2,2 | 6,9 |
| 2026Q3 | 4,0 | 6,7 |
Pokaż liczby: X
| Kwartał | X PL | X USA |
|---|---|---|
| 2024Q3 | 2,7 | 6,1 |
| 2024Q4 | 3,4 | 6,0 |
| 2025Q1 | 3,4 | 7,5 |
| 2025Q2 | 3,0 | 7,2 |
| 2025Q3 | 3,8 | 8,9 |
| 2025Q4 | 3,8 | 9,3 |
| 2026Q1 | 3,5 | 8,7 |
| 2026Q2 | 4,2 | 7,6 |
| 2026Q3 | 4,8 | 8,7 |
Dla TikToka tego nie pokazujemy: tam daty wpisów zależą od tego, w jakiej kolejności serwis podsuwa filmy, a nie od tego, kiedy ludzie pisali. Czy w USA jakiś inny temat wypychał mieszkania, tak jak w Polsce afera lekarska, nie wiemy — nie mamy tam danych o innych tematach.
Dwie Ameryki
Hiszpańskojęzyczni Amerykanie na TikToku mówią o mieszkaniach inaczej niż anglojęzyczni na tej samej platformie. Rozmowa o dostępie do mieszkania mocniej skupia się u nich na finansowych warunkach zakupu i najmu. W części anglojęzycznej więcej miejsca zajmują pozostałe tematy, zwłaszcza utrata mieszkania.
Znikają też tematy właściciela domu i eksperta: podatek od nieruchomości, przepisy o zabudowie, „budujmy więcej”, pretensje do pokolenia rodziców. Zostają tematy najemcy: czynsz, kaucja, właściciel mieszkania, kontrola czynszów.
| Temat | po angielsku, na 100 | po hiszpańsku, na 100 | wzmianek po hiszp. |
|---|---|---|---|
| podatek od własnego domu | 19 | 2 | 2 |
| przepisy o zabudowie | 5 | 0 | 0 |
| „budujmy więcej” | 14 | 0 | 0 |
| pretensje do boomersów | 4 | 0 | 0 |
| mieszkanie z rodzicami lub współlokatorem | 24 | 2 | 1 |
| kontrola czynszów | 13 | 12 | 5 |
| kaucja, wkład własny | 46 | 75 | 86 |
| właściciel mieszkania | 37 | 20 | 24 |
| rząd, władze | 8 | 38 | 47 |
Z każdych 100 wzmianek danego rodzaju. Przygaszone wiersze — tematy, które po hiszpańsku prawie znikają. Wpisów po hiszpańsku jest mało (1 389), więc to ostrożny wniosek, a 95 z nich dotyczy miejsc w Ameryce Łacińskiej lub Hiszpanii. Wniosek dla całego badania: to, co nazywamy tu „amerykańskim”, jest w praktyce anglojęzyczne.
Każda platforma mówi innym głosem
Żadna z tych platform nie jest próbką społeczeństwa. Każda ma swoich ludzi i swój ton, a różnice między platformami w jednym kraju bywają tak duże jak różnice między krajami. Dlatego z jednego serwisu nie wolno czytać, „co myślą Polacy” czy „co myślą Amerykanie”. Poniżej portret każdego z dwunastu zbiorów: kogo się tam obwinia, jaki pomysł pada najczęściej i o czym mówi się tam wyraźnie częściej niż gdzie indziej.
Pasek pokazuje, jak rozkładają się wskazania winy: cztery największe kategorie i reszta. To jedyna miara, którą wolno zestawiać między serwisami zebranymi różnymi metodami. „Ponad normę” — ile razy częściej niż typowo na pozostałych platformach w tym samym języku; liczymy tylko tematy, które mają co najmniej 3 na 100 wzmianek i 10 wystąpień. Opis „kto tu pisze” to nasze podsumowanie po przeczytaniu najwyżej ocenianych wpisów, nie badanie użytkowników. Dla X liczby są częściowo zawyżone tym, jakich haseł szukaliśmy.
Co jest pewne, a co nie
- Polacy skarżą się rzadziej, choć obiektywnie mają trudniej.
- Polski winny: deweloper, bank, państwo. Amerykański zależy od platformy.
- Ameryka chce budować, Polska chce opodatkować posiadanie wielu mieszkań.
- Przepisy o zabudowie jako winny pojawiają się tylko w USA.
- O dziedziczeniu mieszkania mówi się częściej w Polsce, o jego utracie — w USA.
- Skarga na jakość i metraż jest polska — i trudno się dziwić.
- Polską falę zapalił program dopłat. Zgasiło ją najpierw jego zniknięcie, a dopiero potem afera lekarska.
- Polska skarga dotyczy układu, amerykańska ceny (dwie osobne próby, ten sam wynik).
- Aktywizm: w Polsce jawność cen i własne narzędzia, w USA urzędy i sądy — przy tej samej częstości.
- „USA” to co najmniej dwie różne rozmowy: anglo- i hiszpańskojęzyczna.
- Temat słabnie, a ton się zaostrza.
- Czy mniej skarg to mniej niezadowolenia, czy po prostu inny sposób mówienia o nim.
- Czy w USA jakiś inny temat wypychał mieszkania.
Jak to zmierzyliśmy
- Materiał. 12 zbiorów, 772 359 wpisów, z tego 701 687 z okresu wrzesień 2024 – wrzesień 2026: Wykop, Reddit, X, TikTok (po polsku, angielsku i hiszpańsku), Hacker News, Lemmy. Liczymy tylko wpisy o mieszkaniach, co najmniej 40 znaków.
- Dwie liczby. „Na 100 wpisów” — jak często coś pada we wpisach o mieszkaniach; porównujemy to tylko na tej samej platformie. „Na 100 wskazań” (albo pomysłów, wzmianek) — jaką część wszystkich wskazań winy, pomysłów itd. zbiera dany temat.
- Najpierw czytanie. Zanim cokolwiek policzyliśmy, przeczytaliśmy po 40 najwyżej ocenianych wpisów z każdego zbioru. Później ręcznie sprawdziliśmy ponad 600 losowych trafień: czy to poparcie, sprzeciw, czy tylko opis. Jeśli ten sam temat znaczył po polsku i po angielsku coś innego, rozdzielaliśmy go.
- Czego nie porównujemy. Emocji i przekleństw między językami (inne zwyczaje), zbiorów zebranych w różny sposób ani trendów z TikToka.
- Ograniczenia. Wpisy w internecie to nie opinia całego społeczeństwa. Serwisy anglojęzyczne są częściowo globalne: od 0,5% do 12% wpisów dotyczy wprost miejsc poza USA.